Strefa sprzętu / Testy i opinie

Instax Share SP-1 - zdjęcia prosto z telefonu [test]

Testy i opinie | Maciej Zieliński | 2014-01-17

Instax Share to niewielkie urządzenie, dzięki któremu szybko wydrukujemy na klasycznych materiałach Instax mini, zdjęcia prosto z telefonu. Jak wygląda to w praktyce?

Nie wziąłeś ze sobą Instaxa? Nic straconego! Możesz zrobić zdjęcie telefonem, a później szybko i wygodnie wysłać je przez Wi-Fi, prosto do drukarki (a właściwie naświetlarki) Instax Share. Dzięki dedykowanej aplikacji możemy kadrować, dodawać opisy a jeśli jesteśmy akurat na wycieczce lub na wakacjach, również informacje o lokalizacji i temperaturze. Instax Share wydrukuje w zasadzie wszystko co znajduje się w pamięci naszego telefonu lub na profilu Facebook czy Instagram. Brzmi świetnie, ale jak zawsze w przypadku tego typu urządzeń, pojawia się pytanie o jakość zdjęć z takiej drukarki. Czy może równać się z tradycyjnymi Instaksami? Postanowiliśmy to sprawdzić!

Budowa i obsługa

Urządzenie jest zaskakująco małe! Spodziewaliśmy się czegoś w stylu biurkowej drukarki do etykiet, tymczasem Instax Share jest mniejszy nawet od aparatu Instax mini 7 czy mini 8. Drukarka wykonana jest z tworzyw sztucznych ale wygląda bardzo solidnie i estetycznie - front i plecy mają błyszczącą, perłową powierzchnię, boki pozostawiono matowe dzięki czemu nie śliga się w dłoniach. To bardzo prosta i oszczędna bryła stylistycznie dopasowana do wszystkich produktów z rodziny Instax. Obsługa również nie jest skomplikowana. Na górze znajdziemy tylko włącznik i szczelinę dla wydruków, z lewej strony przycisk reprint, pozwalający ponownie wydrukować to samo zdjęcie, oraz gniazdo sieciowe (urządzenie zasilane jest dwiema bateriami CR2). Z tyłu znajdziemy klapkę komory w której umieszczamy ładunek, na tej samej zresztą zasadzie co w aparacie Instax. Zamknięcie klapki, podobnie jak w Instax Mini 8 powoduje automatyczne usunięcie nakładki zabezpieczającej światłoczułe wkłady. Na przednim panelu widzimy również 3 diody poziomu naładowania baterii oraz 10 stanu kasety, dzięki którym wiemy ile zdjęć możemy jeszcze wydrukować.

Parowanie z telefonem i funkcje aplikacji

W odróżnieniu od urządzenia Impossible Project Instat Lab, gdzie po prostu przystawiamy telefon do czarnego "rękawa" i naświetlamy całym ekranem materiał światłoczuły, tu zdjęcia wysyłane są do urządzenia bezprzewodowo, za pośrednictwem Wi-Fi. By sparować telefon z Instax Share, wystarczy pobrać z App Store lub Google Play bezpłatną aplikację instax SHARE i wyszukać w ustawieniach Wi-Fi odpowiednią sieć. Połączenie zabezpieczone jest jednak hasłem. Jakim? Też nie wiedzieliśmy. Dopiero w instrukcji doczytamy, że fabrycznie są to po prostu cztery jedynki, później możemy zmienić je na własne.


Interfejs aplikacji jest bardzo prosty, wybór i edycja zdjęć nie sprawia najmniejszych problemów. Drukowane zdjęcia pozostają też w pamięci, na wypadek, gdybyśmy chcieli wydrukować któreś z nich ponownie.
Interfejs aplikacji jest bardzo prosty, wybór i edycja zdjęć nie sprawia najmniejszych problemów. Drukowane zdjęcia pozostają też w pamięci, na wypadek, gdybyśmy chcieli wydrukować któreś z nich ponownie.

Interfejs aplikacji jest bardzo prosty. Możemy zrobić zdjęcie dzięki nakładce na funkcję aparat, wybrać zrobione już zdjęcie z pamięci telefonu, lub pobrać po zalogowaniu się obrazy z serwisów Facebook lub Instagram (wydrukowane zostaną z oryginalnym opisem i symbolem serwisu). Z facebookiem niestety nie udało nam się połączyć ani przez iPhona ani przez iPada, z Instagramem współpracuje bezproblemowo. Zdjęcia możemy edytować, ale w ograniczonym (być może na razie), stopniu. Aplikacja pozwala na kadrowanie i obracanie, dodawanie efektu filtru (tylko BW lub sepia), lub kolorowych ramek i opisów. Możemy na przykład dodać życzenia lub pozdrowienia jeśli chcemy podarować zdjęcie bliskiej nam osobie lub po prostu opisać ważny dla nas moment.


W menu template, do wyboru mamy naprawdę sporo wzorów i kolorów. Opis możemy umieścić nad lub pod zdjęciem. To bardzo proste
W menu template, do wyboru mamy naprawdę sporo wzorów i kolorów. Opis możemy umieścić nad lub pod zdjęciem. To bardzo proste

Bardzo fajnie prezentuje się za to funkcja Real time template, pozwalająca wydrukować zdjęcia z naniesionymi informacjami o dacie, lokalizacji, pogodzie i temperaturze. To fajny pomysł, ale by korzystać z tej funkcji w podróży musielibyśmy mieć drukarkę zawsze przy sobie – działa tylko przez 5 minut od momentu wykonania zdjęcia. Przydałaby się możliwość zapisania danych i wydrukowania zdjęcia z informacjami po powrocie do domu.


Tak prezentują się gotowe wydruki zdjęć z Instagrama oraz wykonanych w trybie Real time template
Tak prezentują się gotowe wydruki zdjęć z Instagrama oraz wykonanych w trybie Real time template

Drukowanie i jakość zdjęć

Instax Share naświetla zdjęcia za pomocą diody LED (RGB) z rozdzielczością 254 dpi. By uzyskać dobrą jakość wydruków potrzebujemy obrazu JPEG o rozdzielczości przynajmniej 640x480 pikseli (jeśli zdjęcie jest za małe, pojawi się komunikat o ryzyku spadku jakości). Drukowanie odbywa się szybko i sprawnie. Gdy wybraliśmy już zdjęcie, docięliśmy i wyedytowaliśmy, wystarczy jedno kliknięcie przycisku "połącz i drukuj". Po 16 sekundach z urządzenia wysuwa się listek, który podobnie jak w przypadku fotografii Instax, potrzebuje ok. 2 minut by pod wpływem procesów chemicznych ukazał nam się obraz.


Na zestawieniach widzimy oryginalne cyfrowe zdjęcie wykonane telefonem iPhon 5 (wyedytowane w Instagramie) oraz skan gotowego wydruku z Instax Share. Straciły na kontraście i ostrości, ale chyba to jest właśnie ta "estetyka błędu", za którą lubimy zdjęcia Instax
Na zestawieniach widzimy oryginalne cyfrowe zdjęcie wykonane telefonem iPhon 5 (wyedytowane w Instagramie) oraz skan gotowego wydruku z Instax Share. Straciły na kontraście i ostrości, ale chyba to jest właśnie ta "estetyka błędu", za którą lubimy zdjęcia Instax

Wszystko pięknie, ale nie zapominajmy, że o ile w przypadku aparatu mamy do czynienia z klasycznym naświetlaniem światłoczułego materiału przez elementy optyczne obiektywu, drukarka Instax, zamiast rzeczywistego obrazu nanosi na materiał obraz zarejestrowany wcześniej przez aparat w telefonie. Mówiąc wprost jest to nic innego, jak analogowe zdjęcie, zdjęcia cyfrowego. Efekt? Dużo zależy oczywiście od możliwości aparatu w naszym smartfonie, czyli po prostu jakości bazowego zdjęcia. Na ogół tracą nieco na ostrości i dynamice, ale efekty są naprawdę niezłe. Zdecydowanie lepsze niż w przypadku beztuszowych drukarek Zink stosowanych przez Polaroida, ale też nie tak przyjemne jak prawdziwy Instax. Naszym zdaniem nic nie może się równać ze zdjęciami prosto z aparatu Instax mini!


Jak ma się wydruk z Instax Share do zdjęć wykonanych aparatem Instax? Zdjęcie z lewej wykonaliśmy aparatem Instax 8. Odjecie z prawej wykonaliśmy w tych samych warunkach telefonem iPhone 5 a następnie wydrukowaliśmy za pomocą Instax Share. Różnica jest wyraźna.
Jak ma się wydruk z Instax Share do zdjęć wykonanych aparatem Instax? Zdjęcie z lewej wykonaliśmy aparatem Instax 8. Zdjęcie z prawej wykonaliśmy w tych samych warunkach telefonem iPhone 5 a następnie wydrukowaliśmy za pomocą Instax Share. Różnica jest wyraźna.

Podsumowanie

Instax Share to bardzo ciekawy gadżet - mały, lekki i mobilny, a do tego zgrabny i estetyczny. To jak spotkanie tradycji z nowoczesnością - klasycznych materiałów z możliwością edycji, geolokalizacji, stosowania template'ów i opisów typowych raczej dla serwisów społecznościowych. Aplikacja jest intuicyjna i przyjazna, a bezprzewodowe drukowanie na odległość bardzo wygodne. Jakość wydruków ustępuje oryginalnym zdjęciom, ale to cena za komfort drukowania zdjęć prosto z telefonu. Czy podbije serca i kieszenie (cena sugerowana to 599 zł) konsumentów? Sami jesteśmy ciekawi!

Udostępnij: Facebook Google Wykop Twitter Pinterest

Powiązane artykuły

Wydawca: AVT Korporacja Sp. z o.o. www.avt.pl